RadioPolska  
Strona główna
Aktualności
Radiowe adresy
Wykaz
Odbiór
RDS
Wspomnienia
Historia
Teoria
Temat do dyskusji
Linki
Download
Redakcja
Forum
WikiRadioPolska (test)
Obiektyw nadawczy


 Serwisy regionalne  
e-ter.pl (Białystok)
Małopolskie Media
Media Lubuskie
Media Łuków
Media Podkarpacia
Śląsk FM
Świat w 3D - Media w Lublinie i Warszawie
Inne

 Współpraca  
Polska AM
fmdx.pl
PortalMedialny.pl
Nadaje.com

 Menu Użytkownika  
Login:

Hasło:

Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik


 Koniec monopolu Radiokomitetu w Starogardzie Gdańskim i nie tylko   
 Autor:  Krzysztof Sagan
 Data:  pon 06 gru 2004 18:55
 Przeczytane:  4737 razy  
Autor: Krzysztof Mikołajski

Trochę wspomnień, jeśli chodzi o początki TV-Sat, zaś koniec... niektórych prowizorycznych rozwiązań. W roku 1989, gdy już było wiadomo, ze przemiennik TVP2 w Trzcińsku (gmina Starogard, ówczesne woj. gdańskie) zostanie zlikwidowany na rzecz Chwaszczyna, padł pomysł, by wykorzystać go do retransmisji kilku stacji TV-Sat oraz jakiegoś programu miejskiego. I nawet były nocne próby (MTV, Pro7) ale tylko na tym jednym 37 kanale.

Dzisiaj ten pomysł wydaje się czystą samowolką techniczno - prawną, ale wtedy... Szybko z tych fanaberii zrezygnowano i równie szybko (1991) zainwestowano w "kablówkę". Jak na nieduże miasto, było to przedsięwzięcie dość poważne i kompleksowe, dzięki temu Starogard praktycznie uniknął etapu tzw. telewizji osiedlowych z kablami wiszącymi pomiędzy blokami. Sieć i studio zrobiła firma... Polsat, nie mająca nic wspólnego z TV Polsat (chyba). Później był jakiś proces sądowy, "kablówkę" na krótko przejął samorząd miejski, by w końcu sprzedać ja PTK-UPC. Ale lepsze czy gorsze programy lokalne są od 11 lat do dziś.

A przemiennik "Dwójki" z lat 1981-1990, od którego się wszystko zaczęło, mógłby posłużyć za wzór rozwiązywania problemów tzw. "sposobem gospodarczym". Maszt antenowy wytoczył ponoć za piwo jakiś majster z "Polfy", a po aparaturę delegacja ze Starogardu pojechała do Instytutu Łączności we Wrocławiu ze skrzynką wódki... Dziwne, że ówczesne władze na taką prowizorkę się zgodziły, przecież te urządzenia zamontowano na "poważnej" SLR, a nie na jakimś kominie czy wieży ratuszowej, jak w wielu innych "przemiennikowych" miastach. Jak można się było spodziewać, gdy na tym samym kanale ruszyła "Dwójka" z Chwaszczyna, przez kilka, może kilkanaście minut pracowały oba nadajniki i efekt odbioru był, jak można sobie wyobrazić. Ale to było tylko kilka minut, pewno obsługa SLR dostała w porę odpowiedni telefon służbowy. Tymczasem reszta województwa gdańskiego (i połowa elbląskiego) męczyła się z jakimiś nowymi antenami do odbioru kanału 37...

Natomiast w Gdyni - Redłowie, gdzie już od czasu wydarzeń grudnia 1970 działał słaby, trójmiejski nadajnik TVP2 na kanale 3 (jego uruchomienie było jednym z postulatów robotniczych), po uruchomieniu kanału 37 z Chwaszczyna, tamten nadajnik mógł sobie jeszcze rownolegle pracować przez dwa lata i co ciekawe również służył przez bardzo krótki czas jako nadajnik próbnej "Trójki" (może na miesiąc przed likwidacją i nieregularnie, coś jak nasz Trzcińsk przed likwidacją, głównie teledyski, może jakiś jeden film). Pamiętam, jak red. J. Boj mówił, że następny program obejrzą tylko ci, którzy mają trzy anteny telewizyjne (2 x Chwaszczyno + Redlowo). W 1992 roku ruszyła "Trójka" vel. "Telewizja Neptun" z Chwaszczyna (kanał 52) i mieszkańcy bloków na Redłowie przestali być bombardowani falami po oknach (podobno normy bezpieczeństwa były przez 21 lat naruszane).

Na podstawie artykułów z "Dziennika Bałtyckiego" i "Gazety Kociewskej" z lat 90.




 Odnośniki  
  • Więcej autorstwa Krzysztof Sagan
  • Więcej z sekcji Wspomnienia - Wydarzenia

  •  Opcje Artykułu  
  • Wyślij Znajomemu
  • Wersja Do Wydruku


  • Koniec monopolu Radiokomitetu w Starogardzie Gdańskim i nie tylko | 0 komentarzy | Załóż Konto
    Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.