RadioPolska  
Strona główna
Aktualności
Radiowe adresy
Wykaz
Odbiór
RDS
Wspomnienia
Historia
Teoria
Temat do dyskusji
Linki
Download
Redakcja
Forum
WikiRadioPolska (test)
Obiektyw nadawczy


 Serwisy regionalne  
e-ter.pl (Białystok)
Małopolskie Media
Media Lubuskie
Media Łuków
Media Podkarpacia
Śląsk FM
Świat w 3D - Media w Lublinie i Warszawie
Inne

 Współpraca  
Polska AM
fmdx.pl
PortalMedialny.pl
Nadaje.com

 Menu Użytkownika  
Login:

Hasło:

Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik


 RC-40 (Niemcy)   
 Autor:  Krzysztof Sagan
 Data:  sob 18 gru 2004 02:24
 Przeczytane:  3233 razy  

RC-40
Radiobudzik



RC-40 - W skrócie
Zakresy Digital PLL RDS St. Ant. Głośn. Zasil.
LW MW SW FM PS RT PI PTY TP TA CT AF EON znaki
- + - + - - - - - - - - - - - - tel+fer + 3*R6 + 1*R6 (zegar)

Zakresy:
- MW: 520-1620 kHz,
- FM: 64,5-75,5 MHz

Digital PLL: -

RDS: -

Antena:
- teleskopowa UKF,
- ferrytowa MW

Zasilanie:
- radio 4,5 V (3*R6), zegar 1,5 V (1*R6),
- "gniazdo słuchawkowe lub zasilanie zewnętrzne" (nie sprawdzono)

Inne:
- Wymiary (mm): 208 x 76 x 36,
- Masa: ok. 300 g (bez baterii),
- Rok pochodzienia: 1991

Przyciski, pokrętła, przełączniki...
- Przełącznik [ Wecken Summer / Wecken Radio / Radio Ein ] - budzenie sygnałem / budzenie radiem / włącznik radia,
- Przełącznik [ U / M ] - UKF / MW,
- Przycisk [ Light ] - oświetlenie zegara (przycisk chwilowy o krótkim skoku),
- Przełącznik gaszenie alarmu,
- Pokrętło zmiana częstotliwości,
- Pokrętło [ Lautstarke ] - głośność,
- Pokrętło ustawianie godziny (mechaniczny układ zegara),
- Pokrętło ustawianie budzenia (mechaniczny układ zegara),

Legenda: Przycisk - przycisk, Pokrętło - pokrętło, Przełącznik - przełącznik,

Gniazda
- słuchawki lub zasilanie zewnętrzne (nie sprawdzono)
RC 40

RC-40 - Opinia użytkownika

CHARAKTERYSTYKA

Radiobudzik RC-40 Live Time Traveller jest konstrukcją opracowaną w latach 80. w byłej NRD. Bardzo podobne, praktycznie siostrzane urządzenie (RC-87) zostało opisane w miesięczniku "Radioelektronik" nr 3/1988 (str. 28-29) i jego producentem był VEB Halbleitewerk we Frankfurcie nad Odrą. Na początku lat 90. (już po zjednoczeniu Niemiec) końcówki magazynowe RC-40 trafiły do sprzedaży w Polsce, m.in. w systemie sprzedaży obnośnej.
Jak wynika z instrukcji obsługi, oprócz modelu RC-40 (UKF-FM OIRT i MW), produkowane były też wersje: RC-800 (UKF-FM CCIR 87,5-104 MHz i MW, prawdopodobnie na rynek NRD) oraz RC-801 (UKF-FM CCIR 87,5-108 MHz i MW, zapewne na rynek Europy Zachodniej). Być może (opis jest bardzo niejasny) RC-40 również miał wykonanie z UKF-FM CCIR. Instrukcja podaje też, że tylko wersja RC-40 posiada podświetlanie tarczy zegara przy pomocy diody LED (zasilanej z zestawu baterii radia, a nie budzika). Tylko modele RC-801 i RC-40 mają stale działającą automatyczną regulację częstotliwości (ARCz).
Anglojęzyczna część instrukcji obsługi podaje, że odbiornik wyposażono w gniazdo zewnętrznego zasilania, niemieckojęzyczna mówi o opcji "gniazdo zasilania lub słuchawek", zaś rosyjska słowo "lub" zastępuje słowem "i" ;-) A jak było w rzeczywistości? Raczej tylko słuchawkowe (ze zrozumiałych wzgledów nie ryzykowałem próby, czy to samo gniazdo może też współpracować z zasilaczem, gdyby udało się to zrealizować byłby to bardzo dobry pomysł).
Zegar jest kwarcowy, analogowy, z wyposażeniem takim jak samodzielne, miniaturowe budziki bez radia. Zespół zegara jest zwartym, oddzielnym zespołem o wymiarach zbliżonych do budzików samodzielnych i w zakresie budzenia własnym sygnałem mógłby pracować oddzielnie. Ma nawet własną komorę na ogniwo R6. Tylko zewnętrzna szybka tarczy, przycisk gaszenia alarmu, pokrętła godzinowe i budzenia oraz osłona komory baterii "należą" do obudowy odbiornika. Oprócz budzenia radiem, zegar budzi własnym sygnałem złożonym z 4 cykli, trwających w sumie ok. 14 minut i przedzielonych ok. 3-minutowymi pauzami. Odbiornik ma antenę teleskopową o długości 51 cm dla UKF-FM oraz oczywiście ferrytową dla fal średnich. Instrukcja podaje nominalną moc wyjściową rzędu 150 mW.


UWAGI

W "Radioelektroniku" napisano, że model RC-87 "charakteryzuje się prostotą obsługi i łatwością naprawy". Odnosząc to do RC-40: o ile z pierwszą uwagą można jakoś się zgodzić, o tyle przestrajanie odbiornika na standard CCIR (jak i pewno każda naprawa) jest koszmarem. Dość powiedzieć, że przy takim montażu płytki drukowanej można tylko działać metodą prób i błędów. Na płytce nie ma żadnych oznaczeń, a głowica UKF zajmuje większą część płytki i jest rozlana pomiędzy dużymi elementami nie mającymi z głowica nic wspólnego (w krajowych odbiornikach głowica jest przeważnie zawarta na jakiejś ograniczonej płaszczyźnie). Przewody do głośnika, zegara, anteny i komory baterii urywają się przy każdej okazji, a do jakiegolwiek serwisu odbiornik wymaga całkowitego rozebrania, tzn. wyjęcia płytki. Typowe dla przenośnych odbiorników produkcji NRD jest to, że głowica UKF ma w układzie 3 tranzystory, jest więc bardzo rozbudowana jak na tą klasę sprzętu. Natomiast tor p.cz. AM/FM oraz detektory AM i FM to tylko kilka elementów wokół jedynego na płytce układu scalonego. Taka konstrukcja ma wpływ na jakość odbioru i dźwięku: czułość i selektywność jest bardzo dobra (porównywalna z nowoczesną pod względem układowym "Leną 3"), ale dźwięk zawiera dość dużo zniekształceń nieliniowych, ze względu na silnie uproszczony układ toru p.cz. i m.cz.
Na szczęście niedostatki układowe odbiornika RC-40 są całkowicie rekompensowane przez znakomity głośniczek. Określenie "głośniczek" bardzo tu pasuje, bo zastosowany przetwornik ma zaledwie 40 milimetrów średnicy. Jednak jest to głośnik o wyjątkowej w tamtych czasach (a i dziś) konstrukcji, ponieważ membrana jest wykonana z tworzywa sztucznego, a nie z papieru. Dzięki temu odbiornik bije na głowę wyrazistością brzmienia radyjka z głośniczkami o podobnej mocy i wymiarach, a które są też montowane np. wewnątrz komputerów. Brzmienie odbiornika jest metaliczne, może nieco zgrzytliwe, ale subiektywnie jest to zgrzytliwość bardzo przyjemna dla ucha. Każdy komunikat słowny jest słyszalny bardzo wyraźnie i soczyście, a brzmienie muzyki jest już zupełnym zaskoczeniem. Słychać zarówno tony wysokie, jak i niższe! W porównaniu z takim odbiornikiem jak krajowy "Biwak" z 1979 roku (który miał przecież znacznie lepszy układ wzmacniacza p.cz. i m.cz., aczkolwiek gorszą głowicę), odsłuch muzyki jest na niewiarygodnie wysokim poziomie biorąc pod uwagę klasę, cenę i przeznaczenie sprzętu. Sprawdza się uwaga, która padła na naszym Forum w wątku poświęconym "walkmanowi" Aiwy: nawet poważne wady sprzętu dają się zrekompensować zaletami w czymś innym. Tak jak w HS-RDS70 układ RDS "kładzie" problemy wynikające z niskiej selektywności, tak w RC-40 wyjątkowy głośnik "kładzie" kiepską końcówkę FM i m.cz.
Gdy odbiornik pracował jeszcze w fabrycznym standardzie OIRT, podczas jednego wieczoru udało się w Starogardzie Gd. dość czysto odebrać Radio Dla Ciebie na częstotliwości bodajże 68,03 MHz. Po przeróbce na standard CCIR (co udało się z kłopotami i nie od razu, ze względu na brak schematu ideowego i zwartą konstrukcję odbiornika - choć nie głowicy UKF) jakość odbioru nieco się pogorszyła, ale i tak w dobrych warunkach oraz przy odpowiednim skierowaniu anteny, słychać stacje dalekie (np. Radio Merkury Poznań z Rusinowa koło Piły na 103,6 MHz i to pomimo bliskości Radia Gdańsk na 103,7 MHz).
Dziwi niekonsekwentny opis elementów regulacyjnych odbiornika. O ile na ściance przedniej widać napisy "Light" (oświetlenie zegara) oraz slogan "Solid state 2 band IC radio", o tyle tylna część obudowy jest opisana po niemiecku: "Wecken Summer", "Lautstarke", itp. Ogólnie odbiornik jest brzydki, nawet jak na 1991 rok. Pokazany w "Radioelektroniku" RC-87 jest dużo ładniejszy i bardziej "elegancki" od RC-40. Nie jedyny to przypadek, gdy wzornictwo nowszej wersji urządzenia prezentuje się gorzej od starszej.

Krzysztof Mikołajski




 Odnośniki  
  • Leną 3
  • Forum
  • HS-RDS70
  • Więcej autorstwa Krzysztof Sagan
  • Więcej z sekcji Odbiór - Radiobudziki

  •  Opcje Artykułu  
  • Wyślij Znajomemu
  • Wersja Do Wydruku


  • RC-40 (Niemcy) | 0 komentarzy | Załóż Konto
    Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.