RadioPolska  
Strona główna
Aktualności
Radiowe adresy
Wykaz
Odbiór
RDS
Wspomnienia
Historia
Teoria
Temat do dyskusji
Linki
Download
Redakcja
Forum
WikiRadioPolska (test)
Obiektyw nadawczy


 Serwisy regionalne  
e-ter.pl (Białystok)
Małopolskie Media
Media Lubuskie
Media Łuków
Media Podkarpacia
Śląsk FM
Świat w 3D - Media w Lublinie i Warszawie
Inne

 Współpraca  
Polska AM
fmdx.pl
PortalMedialny.pl
Nadaje.com

 Menu Użytkownika  
Login:

Hasło:

Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik


 Radiowe adresy (20): Ostróda, Poniatowskiego 3; Drwęcka 5 Wyślij Znajomemu Wersja do Wydruku 
 Autor:  Krzysztof Sagan
 Data:  sob 28 gru 2013 01:34
 Przeczytane:  2463 razy  

Coś więcej niż tylko radio

Wielkimi krokami nadchodziła wiosna – tym razem zwiastowała ona nie tylko budzenie się przyrody z zimowego snu, ale też zakończenie trwającego przez ponad pięć lat koszmaru drugiej wojny światowej. Rozpoczynała się nowa rzeczywistość. W Wielką Sobotę, która w roku 1945 przypadała na 31 marca, w godzinach porannych po nierozebranych przez Rosjan torach z Olsztyna w kierunku na Toruń i Poznań wyruszył specjalny pociąg. Znajdowało się w nim przeszło stu pionierów delegowanych przez Rząd Tymczasowy do utworzenia polskiej administracji na terenie Prus Wschodnich i przejęcia władzy od Armii Czerwonej. Pokonanie czterdziestokilometrowego odcinka nie zabrało zbyt wiele czasu i jeszcze tego samego dnia ekipa znalazła się w Ostródzie. „Mieliśmy zorganizować w Ostródzie życie polskie, usuwając wszelkie ślady niemczyzny” – wspomina w swojej autobiografii „Mazurska miłość nieodwzajemniona” Tadeusz Walichnowski, jeden z pasażerów – „Miasto – jak zapewniano – leży na Ziemi Grunwaldzkiej, bliskiej każdemu Polakowi i należy się Polsce. Zlecono nam, by miastu nadać nazwę Ostrud, później zmieniono na Ostród, a następnie na Ostróda. Wyrażaliśmy nawet pogląd, że miasto Osterode należy nazwać Grunwaldem”. Jednak wystarczy otworzyć gimnazjalny podręcznik historii, aby przekonać się, że wówczas ludzi poniosła fantazja. Ostróda utworzona została na pograniczu ziem zajmowanych przed wiekami przez pruskie plemiona Sasinów i Pomezanów. W XI wieku działalność misyjną na tych terenach rozpoczął zakon Cystersów, ale dopiero ekspansja sprowadzonego przez Konrada Mazowieckiego zakonu krzyżackiego spowodowała wprowadzenie tam chrześcijaństwa. Należąca do państwa zakonnego Ostróda prawa miejskie otrzymała w roku 1329. W polskie ręce trafiła na dwa miesiące po bitwie pod Grunwaldem oraz kilkakrotnie w czasie wojny trzynastoletniej. W wyniku pokoju toruńskiego z 1466 roku znalazła się w Prusach Zakonnych, później – od sekularyzacji w roku 1525 – Książęcych. Położenie blisko granicy sprawiło, że jeszcze przed drugą wojną światową było to miasto wielokulturowe i wieloreligijne. Sytuacja ta pogłębiła się po roku 1945, kiedy to część rdzennej ludności została wymordowana lub przesiedlona, a na ich miejsce dotarli Kresowianie – Polacy, Ukraińcy i Cyganie. Od tego czasu współegzystują tam Kościoły – katolicki, ewangelicko-augsburski, metodystów, baptystów, chrystusowy, zielonoświątkowy i prawosławny. W takich warunkach Fundacja Wzajemnej Pomocy Chrześcijańskiej skupiająca środowiska protestanckie zdecydowała się na utworzenie chrześcijańskiej, ale nie kościelnej rozgłośni radiowej.


czytaj dalej (2647 słów) 1 komentarzy
Najnowsze Komentarze: 07/12/15 18:13 przez HelderMarcus

 Radiowe adresy (19): Rzym, Piazza Pia 3 Wyślij Znajomemu Wersja do Wydruku 
 Autor:  Krzysztof Sagan
 Data:  czw 05 gru 2013 18:07
 Przeczytane:  2152 razy  

Małe radio z wielkim sercem

W tym roku – dokładnie 24 listopada – Sekcja Polska Radia Watykańskiego obchodziła 75 urodziny. Na dziesięć dni przed jubileuszem z dziennikarzami przygotowującymi na co dzień program spotkał się papież Franciszek. „To znaczy, że wszyscy macie po 75 lat?” – rozpoczął według relacji Ojciec Święty. Na zakończenie dostał od szóstki pracowników płytę, na której znalazło się siedemdziesiąt pięć głosów znanych ludzi, którzy przez ten czas wypowiadali się do mikrofonu papieskiej rozgłośni. Aby dotrzeć do Domu Świętej Marty, gdzie mieszka Franciszek, dziennikarze musieli pokonać ponad kilometr. Dziś bowiem redakcja nie mieści się w budynku oznaczonym na mapach stolicy Włoch jako siedziba Radia Watykańskiego, a pół kilometra na wschód od Placu Świętego Piotra – już w Rzymie, nieopodal Zamku Anioła i pochodzącego z IX wieku muru łączącego twierdzę ze Stolicą Apostolską. Wydrążony wewnątrz niego czterysta lat później tajny korytarz – Passetto di Borgo – w 1527 roku posłużył papieżowi Klemensowi VII do ewakuacji w czasie Sacco di Roma, ataku niemiecko-hiszpańskich wojsk cesarza Karola V na Rzym. „W historycznej siedzibie radia pozostał tylko dział techniczny” – mówi oprowadzający nas po watykańskiej rozgłośni Krzysztof Bronk, jeden z pracowników Sekcji Polskiej – „Wraz z rozbudową programu redakcje przestały się tam mieścić”.


czytaj dalej (2243 słów) 1 komentarzy
Najnowsze Komentarze: 11/12/13 08:37 przez Krzysztof Sagan

 Historia radiofonii w Polsce: Nowe porządki (2007-...) Wyślij Znajomemu Wersja do Wydruku 
 Autor:  Krzysztof Sagan
 Data:  pon 02 gru 2013 02:18
 Przeczytane:  2137 razy  

Nowe porządki

Kiedy już zakończył się proces zdobywania nowych częstotliwości – czy to z uwagi na ograniczoną pulę Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, czy też dlatego, że na rynku niewiele stacji pozostało do kupienia – nadawcy postanowili przeorganizować posiadane zasoby. Pierwszy krok 31 maja 2007 roku zrobiło Polskie Radio budując z nadajników dużej mocy Dwójki i Polskiego Radia Bis ogólnokrajowe pokrycie dostępnego wcześniej na UKF jedynie lokalnie Programu I. W wyniku tak zwanej alokacji częstotliwości Dwójce przypadły te słabsze, wykorzystywane wcześniej przez Jedynkę i Biskę. Ta ostatnia dostała wszystkie nadajniki, które nie znalazły zastosowania w pozostałych sieciach. Sprawiło to, że IV Program Polskiego Radia stał się dostępny głównie w dużych i średnich miastach, co stanowi mniej więcej jedną trzecią powierzchni Polski. Zmiana argumentowana była wystawieniem okrętu flagowego Polskiego Radia, jakim jest Jedynka, do walki z komercyjną konkurencją. Tak jak przed dziesięcioma laty, gdy Dwójka dzieliła antenę z Polskim Radiem Bis, tak i ta zmiana przyniosła wiele protestów środowisk kulturalnych. Ich efektem była jednak jedynie niewielka korekta wstępnych założeń. Rok później okrojona z zasięgu „Biska” rozpoczęła poszukiwania nowej szansy i 26 maja 2008 roku przekształciła się w Polskie Radio Euro. „To nie będzie kanał sportowy, choć sport jest punktem wyjścia dla tej stacji” – zapowiadał na pięć miesięcy przed startem prezes Polskiego Radia Krzysztof Czabański – „To będzie kanał dla młodzieży, przybliżający świat, Europę, pokazujący sport, uczący języków”. Całość miała być bardzo silnie sprzęgnięta z internetem. Projekt ten przetrwał dwa lata – 2 sierpnia 2010 roku Polskie Radio Euro przekształciło się w Czwórkę. „Zmiana nazwy jest logicznym dopełnieniem nazewnictwa pozostałych anten Polskiego Radia” – tłumaczył dyrektor stacji Krzysztof Łuszczewski – „Skoro mamy Jedynkę, Dwójkę i Trójkę, to i Czwórka wydaje się oczywista i naturalna”. Pół roku później – 18 stycznia 2011 roku – spełniło się marzenie ówczesnego prezesa Polskiego Radia Jarosława Hasińskiego i do Czwórki dołączyła dostępna na satelicie wizja. Radość nie trwała długo, bo już po dziesięciu miesiącach nowy Zarząd Polskiego Radia na podstawie przeprowadzonych analiz podjął decyzję o zakończeniu emisji satelitarnej. Wyłączenie sygnału nastąpiło 30 maja 2012 roku, a Radio z Wizją pozostało jedynie w internecie i w kilku sieciach kablowych. Równolegle Polskie Radio niemal całkowicie zrezygnowało tradycyjnego z nadawania programu dla zagranicy. Najpierw – w roku 2009 – z harmonogramu emisji wyłączone zostały fale długie, a potem – w 2013 – fale krótkie. Dziś pracuje jeden litewski nadajnik na falach średnich, a nowe kanały dostępowe to satelita, krajowy multipleks DAB+ i internet. Dodatkowo utrzymane zostały retransmisje poszczególnych wersji językowych w zagranicznych stacjach radiowych na falach średnich i ultrakrótkich.


 Historia radiofonii w Polsce: Konsolidacja rynku radiowego w Polsce (1998-2007) Wyślij Znajomemu Wersja do Wydruku 
 Autor:  Krzysztof Sagan
 Data:  pon 02 gru 2013 02:07
 Przeczytane:  2299 razy  

Konsolidacja rynku radiowego w Polsce

O ile okres od roku 1994 do 1998 można by określić jako radosna młodość koncesjonowanej radiofonii, o tyle w kolejnych latach przeważała już raczej chłodna kalkulacja. Małe stacje w ramach ograniczania kosztów przystępowały do sieci tworzonych przez większe, a te duże upraszczały swoją ofertę programową celując w jak największe grono odbiorców. Jako pierwsze – wiosną 1998 roku – eksperymenty z sieciowaniem rozpoczęły stacje diecezjalne tworząc Spółkę Producencką Plus. Była to realizacja pomysłu, który na Konferencji Episkopatu Polski narodził się osiem lat wcześniej, a jego autorem był założyciel Katolickiego Radia Warszawa ksiądz Tadeusz Łakomiec. Latem 1998 roku nowa spółka rozpoczęła produkcję wspólnych pasm dla trzynastu rozgłośni diecezjalnych, z których każda przyjęła nazwę Plus. Program wzorowany był na gdańskiej stacji diecezjalnej, która na swoim rynku odniosła sukces komercyjny. Wiosną 1999 roku w sieci Plus działały już 24 stacje z takich miast jak Warszawa (2 stacje), Bydgoszcz, Ciechanów, Elbląg, Gdańsk, Gliwice, Głogów, Gniezno, Gorzów Wielkopolski, Gryfice, Katowice, Kielce, Kraków, Legnica, Lipiany, Lublin, Łowicz, Łódź, Opole, Płock, Szczecin, Tarnów i Zielona Góra. Hasła, które można było wówczas w nich usłyszeć to „Radio Dobrze Nastawione” i „Wiemy co się święci”. Niecałe trzy lata później doszło do kryzysu – trwały poszukiwania nowego inwestora, z sieci zaczynała się wymykać rozgłośnia warszawska, niewynagradzani pracownicy ogłosili strajk, a produkcja programu przenosiła się do Katowic i do Gdańska… Problemy miały zniknąć po otrzymaniu przez Plusa nowej częstotliwości w Warszawie. I choć początkowo to się nie udawało, ostatecznie Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji ogłosiła konkurs na program społeczno-religijny, w którym założona przez franciszkanów spółka Nadawca pokonała Kościół Zielonoświątkowy. I rzeczywiście – inwestor, Dresdner Kleinwort Capital, zainwestował w Plusa blisko 5 milionów dolarów. Sieć zaczęła żyć nowym życiem, grać nową muzykę i zmieniła hasło na „Twoja nowa muzyka, najlepsza muzyka na dziś”. Warszawski nadajnik pracujący na częstotliwości 93,3 MHz uruchomiony został 14 sierpnia 2002 roku. 10 marca 2003 roku Plus zmienił format na soft AC i wprowadził hasło „Łagodne przeboje”. Na lata 2002-2003 przypadł dalszy odpływ stacji diecezjalnych z sieci. W grupie tej oprócz Radia Józef i Radia Warszawa-Praga znalazły się rozgłośnie z Ciechanowa, Płocka, Katowic, Poznania i – czasowo – z Tarnowa. Dwa lata później doszło do kolejnego kryzysu. Początkowo nowym inwestorem miało być berlińskie Radio Hundert,6, transakcja ta została jednak wstrzymana. Trzy miesiące później niedoszły współwłaściciel Plusa zbankrutował. Ostatecznie spółki obsługujące sieć w dotychczasowej postaci upadły, a diecezje musiały zdecydować czy współpracować będą ze wskazaną przez prezesa Plusa księdza Kazimierza Sowę spółką Ad.Point, nadawcą m.in. Radia 94 czy z wybraną przez Episkopat spółką Time, będącą właścicielem Radia Eska. Ta pierwsza stała się właścicielem nazwy i logo Plusa, którego ostatecznie można było słuchać w Bydgoszczy, Gdańsku, Gnieźnie, Gorzowie Wielkopolskim, Gliwicach, Głogowie, Kielcach, Legnicy, Opolu, Radomiu i Zielonej Górze. Druga utworzyła sieć VOX FM słyszalną w Białymstoku, Gryficach, Koszalinie, Krakowie, Lipianach, Łodzi, Szczecinie i Warszawie. Na emisję własnego programu zdecydowało się wówczas Radio Er z Lublina, wcześniej zrobiło to Radio RDN Małopolska z Tarnowa i Radio Victoria z Łowicza. We wrześniu 2007 roku hasło „Łagodne przeboje” zostało zastąpione przez „Przeboje w dobrym nastroju”.


 Radiowe adresy (18): Bartoszyce, Kajki 8 Wyślij Znajomemu Wersja do Wydruku 
 Autor:  Krzysztof Sagan
 Data:  czw 14 lis 2013 22:04
 Przeczytane:  3225 razy  

Małe radio z wielkim sercem

Pociąg z będącego stolicą Krainy Tysiąca Jezior Giżycka do Bartoszyc pokonuje trasę długości 75 kilometrów w nieco ponad półtorej godziny. Odcinek ten został wybudowany w latach 1867-1868 przez pruskiego przemysłowca zwanego królem kolei jako fragment Wschodniopruskiej Kolei Południowej łączącej Królewiec z granicą rosyjską. Już sam przebieg torowiska świadczy o tym, że konstruktorom zależało na jak najmniejszej długości trasy z możliwością osiągania jak największych prędkości – niezależnie od kosztów. W Giżycku dworzec wybudowany został nad samym brzegiem jeziora, a torowisko odcięło od wody strategiczny obiekt, jakim była twierdza Boyen. Dalej na zachód nasypy kolejowe przecinają jeziora Tajty i Dejgundy, a w Kętrzynie drogę dla kolei żelaznej usypano w poprzek rzeki. Ostatni odcinek tej trasy – z węzła kolejowego Korsze do Bartoszyc – pokonuje skromny skład złożony z lokomotywy spalinowej typu SU42 i jednego wagonu pasażerskiego zwanego przez miłośników kolei „bonanzą”. Pociąg jedzie bardzo powoli, wręcz dostojnie, pozwalając bardzo dokładnie przyjrzeć się mijanej okolicy. Przejechanie tego dwudziestotrzykilometrowego fragmentu zajmuje mu blisko czterdzieści minut. Przybyłych do Bartoszyc wita położony nieco na uboczu dworzec, który niemal w stu procentach zachował swój kształt od momentu oficjalnego otwarcia 24 września 1866 roku. Odległość stąd do będącej symbolem miasta Bramy Lidzbarskiej wynosi blisko 700 metrów. Z peronu widać za to już cel naszej podróży – siedzibę najpopularniejszego w mieście i całym powiecie radia, które dwukrotnie zdobywało nagrody dla najbardziej przebojowej stacji w regionie. To nadające na 90,9 MHz Radio Bartoszyce. Tak najprawdopodobniej zaczynałby się ten odcinek „Radiowych adresów”, gdyby powstawał dwanaście lat temu... Ostatni rozkładowy pociąg osobowy z Korsz do Bartoszyc odjechał 30 czerwca 2002 roku.


czytaj dalej (1921 słów) 1 komentarzy
Najnowsze Komentarze: 04/12/13 21:45 przez kpc21

 Radiowe adresy (17): Skomielna Czarna 240 Wyślij Znajomemu Wersja do Wydruku 
 Autor:  Krzysztof Sagan
 Data:  czw 24 paź 2013 21:01
 Przeczytane:  2589 razy  

Bogu niech będą dźwięki

Gdy czterdzieści lat po ustanowieniu prowadzonej przez Braci Mniejszych Kapucynów parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Skomielnej Czarnej jej proboszczem zostawał ojciec Bogusław Piechuta, stał już tam murowany kościół, dzwonnica i plebania, a także wybudowane przez jego poprzednika ogrodzenie i schody prowadzące do świątyni. Od lat miejscowość była również miejscem pielgrzymek przedwojennych mieszkańców położonej na Kresach Kołomyi oraz ich potomków, rozrzuconych przez wojenną zawieruchę po najdalszych krańcach świata. Działo się tak za sprawą cudownego obrazu Matki Bożej z Kołomyi – pochodzącej z 1635 roku jednej z pierwszych kopii ikony z Jasnej Góry – który dwie mieszkanki miasta uchroniły przed sowiecką dewastacją wywożąc ostatnim transportem repatriacyjnym do Krakowa. Po utracie nadziei na przywrócenie dawnych granic malowidło trafiło do nowo powstającej parafii. Ale wróćmy do roku 1991... i do radia. Nowy proboszcz – aktywny krótkofalowiec – miał już na koncie współtworzenie jednej rozgłośni. Jak podaje internetowa Encyklopedia Solidarności, będąc gwardianem klasztoru ojców kapucynów w Krośnie na początku 1985 roku wraz z ojcem Józefem Ślebodą założył Radio Kapucyńskie Krosno. Ze swoim hobby nie rozstał się również w Skomielnej Czarnej.


 Radiowe adresy (16): Wrocław, Grabiszyńska 337E Wyślij Znajomemu Wersja do Wydruku 
 Autor:  Krzysztof Sagan
 Data:  czw 03 paź 2013 22:52
 Przeczytane:  3010 razy  

Radio na sto (i) dwa

Wydarzenia, które przedstawimy w tym odcinku „Radiowych adresów” miały miejsce w czasach, gdy niepubliczne stacje radiowe w Polsce można było policzyć na palcach dwóch rąk, a jeśli już ktoś odbierał w telewizorze trzeci program, to była to najpewniej telewizja radziecka. Do spotkania Henryka Pachy – krótkofalowca, dziennikarza radiowego i telewizyjnego, propagatora radiokomunikacji amatorskiej – i Ryszarda Stokłosy – dziennikarza „Sztandaru Młodych” będącego w latach osiemdziesiątych korespondentem w Berlinie Wschodnim, późniejszego członka SLD – musiało dojść w roku 1990. Zapadły na nim ustalenia prowadzące do stworzenia we Wrocławiu pierwszej niepublicznej rozgłośni radiowej. Jak wspomina Jacek Fudała, który jako pierwszy dołączył do redakcji muzycznej, za część finansową mieli odpowiadać politycy SdRP – Aleksander Kwaśniewski i Leszek Miller. Radio miało stawiać na lokalność ze szczególnym uwzględnieniem ruchu drogowego. Plany były bardzo ambitne – nad realizacją pomysłu miała czuwać rada złożona z przedstawicieli policji, straży pożarnej, miejskich i wojewódzkich wydziałów komunikacji oraz Caritasu. Po kilku latach do radia miała dołączyć druga – po PTV Echo – lokalna telewizja. Stąd też wzięła się nazwa projektu – RTS, czyli Radio Telewizja Silesia.


 Radiowe adresy (15): Gorzów Wielkopolski, Warszawska 131 Wyślij Znajomemu Wersja do Wydruku 
 Autor:  Krzysztof Sagan
 Data:  czw 12 wrz 2013 21:17
 Przeczytane:  3029 razy  

Radio z zielonego wzgorza

W tym odcinku „Radiowych adresów” dotarliśmy do Gorzowa Wielkopolskiego – miasta, w którym według przewodników na jednego mieszkańca przypada ponad dziesięć metrów kwadratowych terenów zielonych. „Kiedy będziecie jechać ulicą Warszawską odbijcie w lewo. Mieścimy się nie przy głównej drodze, tylko przy małej uliczce równoległej do niej” – tłumaczył nam przed przyjazdem Piotr Bednarek, zastępca redaktora naczelnego Radia Zachód odpowiedzialny za działającą w mieście stację-córkę. I rzeczywiście – choć adres redakcji brzmi Warszawska 131, to z poziomu ulicy siedziba Radia Gorzów jest praktycznie niewidoczna. Niewielki, należący do publicznego nadawcy murowany budynek stoi wśród licznych w tej okolicy drzew kilkanaście metrów powyżej poziomu asfaltu – na zboczu jednego z siedmiu wzgórz, na których zbudowany został Landsberg an der Warthe. Nazwa Gorzów Wielkopolski pojawiła się po raz pierwszy w roku 1946, wcześniej – przez rok – był to Gorzów nad Wartą. Zanim jednak do rzeczonego budynku wprowadziło się radio mieścił się tam hotel pielęgniarski. „Nie jest to miejsce idealne, ale na razie nie ma szans na zmiany” – mówi Bednarek.


 Historia radiofonii w Polsce: Rozwój radiofonii koncesjonowanej (1994-1998) Wyślij Znajomemu Wersja do Wydruku 
 Autor:  Krzysztof Sagan
 Data:  nie 01 wrz 2013 03:03
 Przeczytane:  2925 razy  

Rozwój radiofonii koncesjonowanej

Przeciągające się prace nad uchwaleniem ustawy o radiofonii i telewizji doprowadziły do sytuacji, w której od uruchomienia pierwszej pirackiej stacji w III RP do momentu, w którym mogła ubiegać się o koncesję minęły blisko cztery lata. Przez ten czas decyzję o nielegalnym włączeniu nadajnika podjęło ponad sto osób – byli wśród nich zarówno realizujący swoje marzenia pasjonaci, jak i biznesmeni widzący w radiu potencjał finansowy. Ostatecznie ogłoszenie na podstawie którego mogli ubiegać się o koncesję opublikowane zostało 28 czerwca 1993 roku. Była w nim mowa o 111 częstotliwościach w „dolnym” zakresie UKF, 338 w „górnym” i 92 na falach średnich. Zestaw ten miał przede wszystkim posłużyć do zbudowania dwóch sieci ogólnopolskich przełamujących monopol Polskiego Radia. W myśl tych założeń pozostałe częstotliwości przeznaczono dla nadawców regionalnych i lokalnych. W wyznaczonym terminie wpłynęło siedem wniosków o koncesję ogólnopolską, 27 wniosków o koncesje regionalne i 235 wniosków o koncesje lokalne. Ich rozpatrywanie zajęło niemal rok.


 Historia radiofonii w Polsce: Prawie wolny rynek (1989-1994) Wyślij Znajomemu Wersja do Wydruku 
 Autor:  Krzysztof Sagan
 Data:  nie 01 wrz 2013 02:39
 Przeczytane:  5478 razy  

Prawie_wolny_rynek

Przemiany, które zaszły w Polsce na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych pociągnęły za sobą również zmiany na rynku radiowym. Formalne przełamywanie monopolu Polskiego Radia – z uwagi na brak odpowiednich przepisów – było jednak bardzo powolne. 15 października 1990 roku podpisane zostało Porozumienie pomiędzy Kościołem Katolickim a Ministerstwem Łączności umożliwiające tworzenie stacji diecezjalnych. Wcześniej Minister Łączności wydał trzy pozwolenia na emisję programów radiowych na falach ultrakrótkich dla innych nadawców... i nastąpiła trwająca kilka lat przerwa. Ustawa precyzująca sposób przyznawania koncesji została uchwalona w grudniu 1992 roku, weszła w życie w marcu 1993 roku, a opisane w niej procedury spowodowały, że dopiero w 1994 roku wydane zostały pierwsze zezwolenia na nadawanie naziemne. Powolne tempo tych zmian nie oznaczało jednak ciszy w eterze – nie czekając na dostosowanie prawa pionierzy rozpoczęli próby swoich sił. Charakter tych prób był różny – od nieregularnych, które przypominały jeszcze czasy radia podziemnego do stałych, całodobowych emisji. Różna była również zawartość programowa nowych stacji – jedni stawiali na muzykę, co stanowiło nowość na polskim rynku, inni na słowo, tworząc nieco „lżejszą” wersję programu Polskiego Radia. Nie wszyscy słuchacze byli na takie zmiany gotowi. Marek Niedźwiecki w roku 1990 dla tygodnika „Antena” powiedział: „Obie stacje – mówimy tu o Radiu Zet i Radiu „Solidarność” – gubi nieudolność. Nie wystarczy do radia wejść z dobrą płytą. Nie można puścić płyty w całości i nie podać podstawowych informacji o wykonawcy i o tym gdzie płyta została nagrana. [...] Włączyłem Radio Zet o godzinie piątej rano, usłyszałem muzykę z filmu „Dirty Dancing” – i wyłączyłem. To nie ta pora. Szczególnie radio muzyczne musi mieć kogoś, kto się na tym zna”. W podobnym tonie wypowiedział się Wojciech Mann: „Na razie dostaję szału, gdy słucham 60 minut muzyki non stop. Tego się nie robi nawet w Ameryce, gdzie ostatnio redukuje się rolę prezenterów do minimum”.


 Patronaty  
Zdobywcy Eteru

 Co nowego?  
ARTYKUŁY
Brak nowych artykułów

KOMENTARZE wygasają po 48 h
Brak nowych komentarzy

LINKI wygasają po 2 tyg
Brak nowych linków