RadioPolska  
Strona główna
Aktualności
Radiowe adresy
Wykaz
Odbiór
RDS
Wspomnienia
Historia
Teoria
Temat do dyskusji
Linki
Download
Redakcja
Forum
WikiRadioPolska (test)
Obiektyw nadawczy


 Serwisy regionalne  
e-ter.pl (Białystok)
Małopolskie Media
Media Lubuskie
Media Łuków
Media Podkarpacia
Śląsk FM
Świat w 3D - Media w Lublinie i Warszawie
Inne

 Współpraca  
Polska AM
fmdx.pl
PortalMedialny.pl
Nadaje.com

 Menu Użytkownika  
Login:

Hasło:

Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik


 Radiowe adresy (20): Ostróda, Poniatowskiego 3; Drwęcka 5 Wyślij Znajomemu Wersja do Wydruku 
 Autor:  Krzysztof Sagan
 Data:  sob 28 gru 2013 01:34
 Przeczytane:  1758 razy  

Coś więcej niż tylko radio

Wielkimi krokami nadchodziła wiosna – tym razem zwiastowała ona nie tylko budzenie się przyrody z zimowego snu, ale też zakończenie trwającego przez ponad pięć lat koszmaru drugiej wojny światowej. Rozpoczynała się nowa rzeczywistość. W Wielką Sobotę, która w roku 1945 przypadała na 31 marca, w godzinach porannych po nierozebranych przez Rosjan torach z Olsztyna w kierunku na Toruń i Poznań wyruszył specjalny pociąg. Znajdowało się w nim przeszło stu pionierów delegowanych przez Rząd Tymczasowy do utworzenia polskiej administracji na terenie Prus Wschodnich i przejęcia władzy od Armii Czerwonej. Pokonanie czterdziestokilometrowego odcinka nie zabrało zbyt wiele czasu i jeszcze tego samego dnia ekipa znalazła się w Ostródzie. „Mieliśmy zorganizować w Ostródzie życie polskie, usuwając wszelkie ślady niemczyzny” – wspomina w swojej autobiografii „Mazurska miłość nieodwzajemniona” Tadeusz Walichnowski, jeden z pasażerów – „Miasto – jak zapewniano – leży na Ziemi Grunwaldzkiej, bliskiej każdemu Polakowi i należy się Polsce. Zlecono nam, by miastu nadać nazwę Ostrud, później zmieniono na Ostród, a następnie na Ostróda. Wyrażaliśmy nawet pogląd, że miasto Osterode należy nazwać Grunwaldem”. Jednak wystarczy otworzyć gimnazjalny podręcznik historii, aby przekonać się, że wówczas ludzi poniosła fantazja. Ostróda utworzona została na pograniczu ziem zajmowanych przed wiekami przez pruskie plemiona Sasinów i Pomezanów. W XI wieku działalność misyjną na tych terenach rozpoczął zakon Cystersów, ale dopiero ekspansja sprowadzonego przez Konrada Mazowieckiego zakonu krzyżackiego spowodowała wprowadzenie tam chrześcijaństwa. Należąca do państwa zakonnego Ostróda prawa miejskie otrzymała w roku 1329. W polskie ręce trafiła na dwa miesiące po bitwie pod Grunwaldem oraz kilkakrotnie w czasie wojny trzynastoletniej. W wyniku pokoju toruńskiego z 1466 roku znalazła się w Prusach Zakonnych, później – od sekularyzacji w roku 1525 – Książęcych. Położenie blisko granicy sprawiło, że jeszcze przed drugą wojną światową było to miasto wielokulturowe i wieloreligijne. Sytuacja ta pogłębiła się po roku 1945, kiedy to część rdzennej ludności została wymordowana lub przesiedlona, a na ich miejsce dotarli Kresowianie – Polacy, Ukraińcy i Cyganie. Od tego czasu współegzystują tam Kościoły – katolicki, ewangelicko-augsburski, metodystów, baptystów, chrystusowy, zielonoświątkowy i prawosławny. W takich warunkach Fundacja Wzajemnej Pomocy Chrześcijańskiej skupiająca środowiska protestanckie zdecydowała się na utworzenie chrześcijańskiej, ale nie kościelnej rozgłośni radiowej.


czytaj dalej (2647 słów) 1 komentarzy
Najnowsze Komentarze: 07/12/15 18:13 przez HelderMarcus

 Radiowe adresy (19): Rzym, Piazza Pia 3 Wyślij Znajomemu Wersja do Wydruku 
 Autor:  Krzysztof Sagan
 Data:  czw 05 gru 2013 18:07
 Przeczytane:  1721 razy  

Małe radio z wielkim sercem

W tym roku – dokładnie 24 listopada – Sekcja Polska Radia Watykańskiego obchodziła 75 urodziny. Na dziesięć dni przed jubileuszem z dziennikarzami przygotowującymi na co dzień program spotkał się papież Franciszek. „To znaczy, że wszyscy macie po 75 lat?” – rozpoczął według relacji Ojciec Święty. Na zakończenie dostał od szóstki pracowników płytę, na której znalazło się siedemdziesiąt pięć głosów znanych ludzi, którzy przez ten czas wypowiadali się do mikrofonu papieskiej rozgłośni. Aby dotrzeć do Domu Świętej Marty, gdzie mieszka Franciszek, dziennikarze musieli pokonać ponad kilometr. Dziś bowiem redakcja nie mieści się w budynku oznaczonym na mapach stolicy Włoch jako siedziba Radia Watykańskiego, a pół kilometra na wschód od Placu Świętego Piotra – już w Rzymie, nieopodal Zamku Anioła i pochodzącego z IX wieku muru łączącego twierdzę ze Stolicą Apostolską. Wydrążony wewnątrz niego czterysta lat później tajny korytarz – Passetto di Borgo – w 1527 roku posłużył papieżowi Klemensowi VII do ewakuacji w czasie Sacco di Roma, ataku niemiecko-hiszpańskich wojsk cesarza Karola V na Rzym. „W historycznej siedzibie radia pozostał tylko dział techniczny” – mówi oprowadzający nas po watykańskiej rozgłośni Krzysztof Bronk, jeden z pracowników Sekcji Polskiej – „Wraz z rozbudową programu redakcje przestały się tam mieścić”.


czytaj dalej (2243 słów) 1 komentarzy
Najnowsze Komentarze: 11/12/13 08:37 przez Krzysztof Sagan

 Radiowe adresy (18): Bartoszyce, Kajki 8 Wyślij Znajomemu Wersja do Wydruku 
 Autor:  Krzysztof Sagan
 Data:  czw 14 lis 2013 22:04
 Przeczytane:  2447 razy  

Małe radio z wielkim sercem

Pociąg z będącego stolicą Krainy Tysiąca Jezior Giżycka do Bartoszyc pokonuje trasę długości 75 kilometrów w nieco ponad półtorej godziny. Odcinek ten został wybudowany w latach 1867-1868 przez pruskiego przemysłowca zwanego królem kolei jako fragment Wschodniopruskiej Kolei Południowej łączącej Królewiec z granicą rosyjską. Już sam przebieg torowiska świadczy o tym, że konstruktorom zależało na jak najmniejszej długości trasy z możliwością osiągania jak największych prędkości – niezależnie od kosztów. W Giżycku dworzec wybudowany został nad samym brzegiem jeziora, a torowisko odcięło od wody strategiczny obiekt, jakim była twierdza Boyen. Dalej na zachód nasypy kolejowe przecinają jeziora Tajty i Dejgundy, a w Kętrzynie drogę dla kolei żelaznej usypano w poprzek rzeki. Ostatni odcinek tej trasy – z węzła kolejowego Korsze do Bartoszyc – pokonuje skromny skład złożony z lokomotywy spalinowej typu SU42 i jednego wagonu pasażerskiego zwanego przez miłośników kolei „bonanzą”. Pociąg jedzie bardzo powoli, wręcz dostojnie, pozwalając bardzo dokładnie przyjrzeć się mijanej okolicy. Przejechanie tego dwudziestotrzykilometrowego fragmentu zajmuje mu blisko czterdzieści minut. Przybyłych do Bartoszyc wita położony nieco na uboczu dworzec, który niemal w stu procentach zachował swój kształt od momentu oficjalnego otwarcia 24 września 1866 roku. Odległość stąd do będącej symbolem miasta Bramy Lidzbarskiej wynosi blisko 700 metrów. Z peronu widać za to już cel naszej podróży – siedzibę najpopularniejszego w mieście i całym powiecie radia, które dwukrotnie zdobywało nagrody dla najbardziej przebojowej stacji w regionie. To nadające na 90,9 MHz Radio Bartoszyce. Tak najprawdopodobniej zaczynałby się ten odcinek „Radiowych adresów”, gdyby powstawał dwanaście lat temu... Ostatni rozkładowy pociąg osobowy z Korsz do Bartoszyc odjechał 30 czerwca 2002 roku.


czytaj dalej (1921 słów) 1 komentarzy
Najnowsze Komentarze: 04/12/13 21:45 przez kpc21

 Radiowe adresy (17): Skomielna Czarna 240 Wyślij Znajomemu Wersja do Wydruku 
 Autor:  Krzysztof Sagan
 Data:  czw 24 paź 2013 22:01
 Przeczytane:  2061 razy  

Bogu niech będą dźwięki

Gdy czterdzieści lat po ustanowieniu prowadzonej przez Braci Mniejszych Kapucynów parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Skomielnej Czarnej jej proboszczem zostawał ojciec Bogusław Piechuta, stał już tam murowany kościół, dzwonnica i plebania, a także wybudowane przez jego poprzednika ogrodzenie i schody prowadzące do świątyni. Od lat miejscowość była również miejscem pielgrzymek przedwojennych mieszkańców położonej na Kresach Kołomyi oraz ich potomków, rozrzuconych przez wojenną zawieruchę po najdalszych krańcach świata. Działo się tak za sprawą cudownego obrazu Matki Bożej z Kołomyi – pochodzącej z 1635 roku jednej z pierwszych kopii ikony z Jasnej Góry – który dwie mieszkanki miasta uchroniły przed sowiecką dewastacją wywożąc ostatnim transportem repatriacyjnym do Krakowa. Po utracie nadziei na przywrócenie dawnych granic malowidło trafiło do nowo powstającej parafii. Ale wróćmy do roku 1991... i do radia. Nowy proboszcz – aktywny krótkofalowiec – miał już na koncie współtworzenie jednej rozgłośni. Jak podaje internetowa Encyklopedia Solidarności, będąc gwardianem klasztoru ojców kapucynów w Krośnie na początku 1985 roku wraz z ojcem Józefem Ślebodą założył Radio Kapucyńskie Krosno. Ze swoim hobby nie rozstał się również w Skomielnej Czarnej.


 Radiowe adresy (16): Wrocław, Grabiszyńska 337E Wyślij Znajomemu Wersja do Wydruku 
 Autor:  Krzysztof Sagan
 Data:  czw 03 paź 2013 23:52
 Przeczytane:  2321 razy  

Radio na sto (i) dwa

Wydarzenia, które przedstawimy w tym odcinku „Radiowych adresów” miały miejsce w czasach, gdy niepubliczne stacje radiowe w Polsce można było policzyć na palcach dwóch rąk, a jeśli już ktoś odbierał w telewizorze trzeci program, to była to najpewniej telewizja radziecka. Do spotkania Henryka Pachy – krótkofalowca, dziennikarza radiowego i telewizyjnego, propagatora radiokomunikacji amatorskiej – i Ryszarda Stokłosy – dziennikarza „Sztandaru Młodych” będącego w latach osiemdziesiątych korespondentem w Berlinie Wschodnim, późniejszego członka SLD – musiało dojść w roku 1990. Zapadły na nim ustalenia prowadzące do stworzenia we Wrocławiu pierwszej niepublicznej rozgłośni radiowej. Jak wspomina Jacek Fudała, który jako pierwszy dołączył do redakcji muzycznej, za część finansową mieli odpowiadać politycy SdRP – Aleksander Kwaśniewski i Leszek Miller. Radio miało stawiać na lokalność ze szczególnym uwzględnieniem ruchu drogowego. Plany były bardzo ambitne – nad realizacją pomysłu miała czuwać rada złożona z przedstawicieli policji, straży pożarnej, miejskich i wojewódzkich wydziałów komunikacji oraz Caritasu. Po kilku latach do radia miała dołączyć druga – po PTV Echo – lokalna telewizja. Stąd też wzięła się nazwa projektu – RTS, czyli Radio Telewizja Silesia.


 Radiowe adresy (15): Gorzów Wielkopolski, Warszawska 131 Wyślij Znajomemu Wersja do Wydruku 
 Autor:  Krzysztof Sagan
 Data:  czw 12 wrz 2013 22:17
 Przeczytane:  2263 razy  

Radio z zielonego wzgorza

W tym odcinku „Radiowych adresów” dotarliśmy do Gorzowa Wielkopolskiego – miasta, w którym według przewodników na jednego mieszkańca przypada ponad dziesięć metrów kwadratowych terenów zielonych. „Kiedy będziecie jechać ulicą Warszawską odbijcie w lewo. Mieścimy się nie przy głównej drodze, tylko przy małej uliczce równoległej do niej” – tłumaczył nam przed przyjazdem Piotr Bednarek, zastępca redaktora naczelnego Radia Zachód odpowiedzialny za działającą w mieście stację-córkę. I rzeczywiście – choć adres redakcji brzmi Warszawska 131, to z poziomu ulicy siedziba Radia Gorzów jest praktycznie niewidoczna. Niewielki, należący do publicznego nadawcy murowany budynek stoi wśród licznych w tej okolicy drzew kilkanaście metrów powyżej poziomu asfaltu – na zboczu jednego z siedmiu wzgórz, na których zbudowany został Landsberg an der Warthe. Nazwa Gorzów Wielkopolski pojawiła się po raz pierwszy w roku 1946, wcześniej – przez rok – był to Gorzów nad Wartą. Zanim jednak do rzeczonego budynku wprowadziło się radio mieścił się tam hotel pielęgniarski. „Nie jest to miejsce idealne, ale na razie nie ma szans na zmiany” – mówi Bednarek.


 Radiowe adresy (14): Nakło, Mickiewicza 3 Wyślij Znajomemu Wersja do Wydruku 
 Autor:  Krzysztof Sagan
 Data:  pią 23 sie 2013 04:10
 Przeczytane:  1507 razy  

Radio nad Notecią

Za siedmioma górami, za siedmioma lasami – trzydzieści kilometrów na zachód od Bydgoszczy – w samym sercu malowniczej Krajny, na prawym brzegu Noteci, znajduje się liczące niespełna dwadzieścia tysięcy mieszkańców miasteczko – siedziba niewielkiej stacji radiowej niesłusznie nazywanej jedynym samorządowym radiem w Polsce. Przy głównym trakcie prowadzącym przez wspomnianą miejscowość, będącym jeszcze do niedawna drogą krajową numer dziesięć, stoi wybudowany w 1874 roku budynek, w którym przez prawie siedem dekad mieściła się strzelnica. Niemal od samego początku – posiadając salę widowiskową, niewielki amfiteatr i restaurację – pełniła rolę w kształtowaniu rozwoju kulturalnego i patriotycznego mieszkańców okolicy. Przez kolejne lata gmach był wielokrotnie przebudowywany i rozbudowywany. Dziś w Nakle – bo o tym mieście mowa – w budynku przy ulicy Mickiewicza 3 – mieści się Nakielski Ośrodek Kultury. A tam, na drugim piętrze od szesnastu lat swoją siedzibę ma Radio Nakło.


 Radiowe adresy (13): Rewal, Saperska 3; Westerplatte 36 Wyślij Znajomemu Wersja do Wydruku 
 Autor:  Krzysztof Sagan
 Data:  sob 03 sie 2013 17:15
 Przeczytane:  1455 razy  

Dzień dobry Rewalu

Zamiast zachwycania się świeżym, pełnym jodu, morskim powietrzem delektowanie się słowem i muzyką, zamiast zażywania kąpieli morskich i słonecznych przygotowywanie sond i opracowywanie materiałów dziennikarskich, a zamiast uczestniczenia w zabiegach leczniczych udział w konferencji prasowej... Tak na przestrzeni siedemdziesięciu pięciu lat zmieniły się zajęcia osób przybywających do jednego z pensjonatów w Rewalu – małej, liczącej dziś niespełna tysiąc mieszkańców nadmorskiej miejscowości. A to wszystko za sprawą organizowanego pod patronatem tygodnika „Angora” obozu „Potęga Prasy” i działającej przy nim najbardziej nietypowej stacji radiowej w Polsce. Unikalnej, bo przez dziesięć miesięcy w roku znajduje się... w kartonowych pudłach. Nieprzeciętnej dlatego, że daje szansę gimnazjalistom i licealistom na pierwszy kontakt z tym medium od drugiej strony głośnika. Przybywający do RewalStacji nawet nie myślą o wypoczynku. „Mamy stąd pięćdziesiąt metrów do morza” – mówi Małgorzata Niewiadomska, kierownik obozu – „Przyszedł taki moment, że i nam zachciało się skorzystać ze słońca. Kiedy zaproponowaliśmy uczestnikom wyjście na plażę zgłosiły się dwie osoby. Tak głupio, żeby trzy osoby z kadry pilnowały dwóch obozowiczów”. „Mówi się nawet, że to nie jest kolonia... to jest obóz, tu się pracuje” – żartuje Adam Owczarek, jak sam siebie określa rezydent obozu, który w tym roku ma pod opieką wszystkie trzy turnusy.


 Radiowe adresy (12): Niepokalanów, o. M. Kolbego 5 Wyślij Znajomemu Wersja do Wydruku 
 Autor:  Krzysztof Sagan
 Data:  pią 05 lip 2013 23:22
 Przeczytane:  1662 razy  

Marzenie Maksymiliana

Nieco ponad pół godziny jazdy pociągiem i kilka minut spaceru dzieli centrum Warszawy od liczącego sobie trzy ćwierćwiecza budynku będącego bohaterem dzisiejszego odcinka „Radiowych adresów”. Czterdzieści kilometrów na zachód od stolicy, kilkadziesiąt metrów od stacji kolejowej Teresin-Niepokalanów położona jest działka, którą w roku 1927 książę Jan Drucki-Lubecki ofiarował Franciszkanom. Na terenie o powierzchni pięciu morgów – powiększonym z czasem do 25 hektarów – miał stanąć klasztor-wydawnictwo. Położenie geograficzne było wprost wymarzone – w centralnej części Polski, nieopodal Warszawy, przy linii kolejowej i trasie prowadzącej ze wschodu na zachód. Jeszcze w tym samym roku bracia przystąpili do drukowania tam „Rycerza Niepokalanej”, a następnie kolejnych czasopism – skierowanych do dzieci miesięczników „Rycerzyk Niepokalanej” i „Mały Rycerzyk Niepokalanej”, a także „Informatora Rycerstwa Niepokalanej” oraz „Małego Dziennika”. Łączny nakład wszystkich tych tytułów sięgał kilku milionów egzemplarzy. Ale prasa nie wyczerpywała zainteresowań założyciela Niepokalanowa, ojca Maksymiliana Kolbego. Już w latach trzydziestych myślał o wykorzystaniu do sławienia Niepokalanej radia, ale także kina i telewizji.


 Radiowe adresy (11): Poznań, os. Władysława Jagiełły 105; Zielona 2 Wyślij Znajomemu Wersja do Wydruku 
 Autor:  Krzysztof Sagan
 Data:  pią 14 cze 2013 00:11
 Przeczytane:  1486 razy  

Dobre słowo w dobrym radiu

W momencie, gdy arcybiskup metropolita poznański Jerzy Stroba uzyskał od Ministra Łączności pozwolenie na uruchomienie rozgłośni diecezjalnej, w mieście nad Wartą oprócz programów Polskiego Radia słychać było zaledwie dwie stacje – studenckie Radio Afera i komercyjne Radio S. Było to w maju 1991 roku. Wydany dokument uprawniał do nadawania sygnału z Centrum Linii Radiowych na Piątkowie na częstotliwości 65,90 MHz. Moc ERP miała nie przekraczać 100 W. Odpowiedzialnym za organizację radia został ksiądz Przemysław Kompf, wikary w parafii pod wezwaniem świętego Stanisława Kostki w dzielnicy Winiary. Na siedzibę wybrano pomieszczenia przy kaplicy Najświętszej Maryi Panny Matki Odkupiciela na osiedlu Władysława Jagiełły 105, położonej zaledwie trzysta metrów od piątkowskiej wieży. Była to młoda, istniejąca ledwie od czterech lat parafia, która dopiero ubiegała się o lokalizację kościoła. Przygotowania do uruchomienia radia szły pełną parą. „Jako młody ministrant sprzedawałem wtedy książki, kartki i dewocjonalia, z których dochód ksiądz Przemysław przeznaczał na... zakup płyt kompaktowych” – wspominał po latach Tomasz Cylka, dziennikarz Głosu Wielkopolskiego w artykule „Na początku były płyty” z 26 marca 2005 roku – „Niektórzy ministranci sami przynosili płyty, jakie mogły być wykorzystane na antenie”. Według pierwszych planów radio miało zainaugurować działalność jeszcze w 1991 roku – w Wigilię Bożego Narodzenia transmisją Pasterki z poznańskiej katedry. Później data startu została przesunięta na marzec 1992 roku, lecz i tego terminu nie udało się dotrzymać.


 Patronaty  
Zdobywcy Eteru

 Co nowego?  
ARTYKUŁY
Brak nowych artykułów

KOMENTARZE wygasają po 48 h
Brak nowych komentarzy

LINKI wygasają po 2 tyg
Brak nowych linków